Wybuchowo z Rebeliantami

16 maja 2013

W sobotę 18 maja o godzinie 18:00, na stadionie Polonii przy ulicy Konwiktorskiej 6 w Warszawie zostanie rozegrany mecz siódmej kolejki Topligi. Warsaw Eagles zagrają z AZS Silesia Rebels.

Gospodarz: Warsaw Eagles (3-2)
Gość: AZS Silesia Rebels (1-5)
Data i godzina: 18 maja o 18:00
Stadion:
stadion Polonii przy ulicy Konwiktorskiej 6 w Warszawie
Liga: Topliga
Bilety:
od 15 do 150 pln

Rebels przyjeżdżają do stolicy w dobrych humorach. W poprzedniej kolejce pokonali, bowiem u siebie drugą warszawską drużynę – Spartans 19:6. Orły po porażce na wyjeździe z Giants Wrocław 7:9 wyjdą na plac gry zmotywowane do zdobywania kolejnych punktów, potrzebnych by kontynuować walkę o półfinał na własnym stadionie.

Pamiętając o fuzji sprzed lat, kiedy to AZS Silesia Miners i Warriors Ruda Śląska połączyli się w AZS Silesia Rebels, będzie to już jedenasta konfrontacja między tymi zespołami. Bilans tych spotkań wygląda nader interesująco. Osiem zwycięstw odnieśli Eagles, Rebels zaś tylko dwa. Jednak oba triumfy Ślązaków miały miejsce w półfinałach. W tych wydawałoby się bardziej istotnych spotkaniach zawodnicy z południa Polski potrafią się zmobilizować i sprawić problemy stołecznemu zespołowi. W meczach sezonu regularnego zaś, to Eagles jeszcze nie zaznali smaku porażki.

Po dwóch meczach, które Rebelianci według siebie powinni wygrać – przeciw Kozłom i Steelers, nastąpił pojedynek faktycznie zwycięski. Niedzielna konfrontacja ucieszyła nie tylko zawodników, ale i manager, Olgę Faszczewską – Szymuś: - Jestem bardzo zadowolona z wyniku, ale czuję pewien niedosyt, bo mogliśmy spokojnie ugrać więcej, zwłaszcza w pierwszej połowie intensywniej punktować. Na pewno w tym meczu przełamał się Michał Kołek, grał pewniej, częściej wykorzystywał akcje dołem, a gdy zaszła taka potrzeba przechodził płynnie do podań. W drugiej połowie biegi, zwłaszcza te prowadzone środkiem boiska przez Tomasza Grabasa, coraz częściej były szybko zatrzymywane przez obrońców, ale udało nam się utrzymać korzystny wynik. 

Poprzednie spotkanie Eagles pokazało przede wszystkim dobry defensywny futbol okraszony niestety kilkoma błędami technicznymi. Pomimo porażki Orły są w dobrym nastroju. Przebieg meczu nie był współmierny do końcowego wyniku, więc teraz warszawianie będą chcieli pokazać pełen wachlarz swoich możliwości przed własną publicznością. Na ulicy Konwiktorskiej zobaczymy na pewno bardzo skuteczny, dynamiczny i twardy zespół. - W sobotę spodziewam się przede wszystkim meczu w dobrej atmosferze. Gramy na pewno o zwycięstwo, ale nie możemy zlekceważyć Rebels. Potrafią pokazać pazury i grać konsekwentnie. Mimo tylu przegranych nie składają broni, więc będzie i twardo, i ciekawie. Do tego starcie przy sztucznym oświetleniu! Po prostu nie mogę się doczekać ­– mówi Bartłomiej Struss, ofensywny liniowy Eagles.

W podobnym tonie o nadchodzącym spotkaniu wypowiada się Faszczewska – Szymuś: - Po meczu ze Spartans morale w zespole wzrosło a presja się zmniejszyła. Na tym etapie rozgrywek walczymy o kolejne punkty, ale raczej już nie o występ w play-off. Nastroje wśród Rebels są pozytywne i w Warszawie damy z siebie wszystko. W meczach bez presji gra się bardzo przyjemnie i zawsze takie starcia wychodzą nam znacznie lepiej. Dla nas będzie to ciekawe i miłe przeżycie – zagramy na  bardzo dobrym stadionie, a to, że gospodarze zdecydowali się na przygotowanie wyjątkowej oprawy właśnie na pojedynek z nami, jest dodatkową nobilitacją i motywacją do dobrego występu.

Wspomniana oprawa to przede wszystkim pierwszy w sezonie wieczorny mecz przy sztucznym oświetleniu oraz wielki pokaz fajerwerków po zakończeniu spotkania. Do tego tradycyjnie wokół murawy rozstawione będą stoiska cateringowe, dmuchańce i zabawy dla dzieci oraz stanowiska partnerów drużyny Eagles. Tradycyjnie najaktywniejszy kibic zostanie nagrodzony.

Spotkanie poprowadzi szóstka sędziowska pod wodzą Damiana Jurzyka.

Relacja internetowa będzie dostępna na: www.kpsport.pl oraz www.popler.tv/kpsport